Czym jest medycyna funkcjonalna?

Medycyna funkcjonalna – rzec by można, że to pojęcie dla wielu osób „egzotyczne”. Skąd się wzięła? Czym właściwie jest? Czy jest nam potrzebna? Dlaczego przyszłość medycyny to “terapie szyte na miarę”? Na te i inne pytania odpowiedź znajdziesz w poniższym artykule.

Medycyna funkcjonalna – co to takiego?

To stosunkowo nowe, nadal mało u nas znane podejście. Za jej prekursora uznaje się Amerykanina, doktora Jeffreya Blanda, a początek powstania datuje się na wczesne lata 90’ XX wieku. Medycyna funkcjonalna uznaje, że ciało ludzkie jest złożonym systemem, który w przypadku zaburzenia równowagi zaczyna chorować. Jej najważniejsze zadanie to poszukiwanie przyczyn dysharmonii i przywracanie homeostazy w organizmie, co w konsekwencji leczy chorobę. W podejściu tym zwraca się uwagę nie tylko na pojedynczy zestaw objawów, a traktuje pacjenta całościowo, biorąc pod uwagę takie czynniki jak styl życia, praca czy stres.

Od dłuższego już czasu medycyna funkcjonalna określana jest medycyną XXI wieku. Ma to związek z traktowaniem chorób cywilizacyjnych jako skutku nawarstwiających się latami czynników sprawczych – niewłaściwej diety, siedzącego trybu życia czy też presji towarzyszącej nam na co dzień w pracy. Podejmowanie odpowiednio szybko właściwych działań i stosowanie profilaktyki może zapobiec występowaniu tych dolegliwości. Warto podkreślić, że medycyna funkcjonalna należy do nurtu evidence-based medicine, czyli wiedzy popartej naukowo i łączy w sobie osiągnięcia nauk, takich jak genetyka, biochemia, dietetyka oraz psychologia. To szeroko pojęty sposób myślenia. Powiązanie sposobu odżywiania, coachingu, osteopatii, pozwalające na osiągnięcie zamierzonego celu, jakim jest radosne, harmonijne życie w zdrowiu.

Główne cechy medycyny funkcjonalnej

Wśród głównych cech medycyny funkcjonalnej wymienić należy:

  • oparcie w nauce i doświadczeniach klinicznych,
  • główne zainteresowanie skupia się wokół osoby samego pacjenta, a nie jego choroby
  • branie pod uwagę indywidualnych cech chorego, w tym jego uwarunkowań genetycznych i biochemicznych
  • ocena stylu życia i otaczającego środowiska jako ważnych czynników w rozpatrywaniu przyczyn choroby
  • ocena wpływu przeszłości na obecny stan zdrowia
  • podkreślanie roli właściwej profilaktyki, a nie wyłącznie doraźnej pomocy medycznej

Medycyna funkcjonalna rozwiązuje „zagadki” połączeń zachodzących pomiędzy poszczególnymi elementami organizmu.  Podstawą właściwego leczenia jest indywidualne podejście do pacjenta oraz wnikliwy wywiad. Praktycy medycyny funkcjonalnej poświęcają wiele czasu na wysłuchanie historii swoich podopiecznych. Przyglądają się interakcjom pomiędzy genetyką, środowiskiem i stylem życia oraz wszystkim czynnikami, które mogą wpływać na długoterminowy stan zdrowia i występowanie złożonych, przewlekłych chorób. Szczegółowa wiedza na temat pacjenta, w połączeniu z wynikami badań, pozwala na dobór najwłaściwszej formy terapii.

W jakich dolegliwościach pomoże medycyna funkcjonalna?

Wśród najczęściej wymienianych dolegliwości leczonych w powodzeniem poprzez stosowanie medycyny funkcjonalnej wymienia się:

  • schorzenia układu trawiennego;
  • otyłość;
  • depresję;
  • choroby serca;
  • choroby z autoagresji;
  • dolegliwości hormonalne;
  • insulinooporność;
  • cukrzycę;
  • schorzenia dermatologiczne.

Czy warto korzystać z medycyny funkcjonalnej?

Odpowiedź brzmi – zdecydowanie tak! Zwłaszcza jeśli zmagamy się z przewlekłymi dolegliwościami, których objawy są przez lata wyłącznie łagodzone. Medycyna funkcjonalna dedykowana jest tym wszystkim, którzy chcą dotrzeć do przyczyn swojej dolegliwości i przywrócić równowagę całemu organizmowi. Właściwa dietoterapia, oczyszczenie organizmu oraz zmiana codziennych nawyków pozwolą na uzyskanie wymiernych korzyści.

Medycyna funkcjonalna – efekty

Czego konkretnie możemy spodziewać się po medycynie funkcjonalnej? Odpowiedź jest prosta – korzystnych zmian w funkcjonowaniu całego organizmu!

  • Odpowiednia dieta wpłynie na poprawę pracy jelit, a co za tym idzie podniesienie ogólnej odporności. Nie jest bowiem tajemnicą , że to właśnie z jelit pochodzi ok. 80% naszej odporności. W dalszej kolejności wspomnieć należy o usprawnieniu trawienia i wchłaniania składników odżywczych, a także znoszeniu stanów zapalnych.
  • Osteopatia zniesie nagromadzone napięcia, co m.in. może wpłynąć na przywrócenie właściwej postawy. Jest to niezmiernie istotne, ponieważ jej wady wpływają na skracanie oddechu. Skrócony oddech z kolei wiąże się z niedotlenieniem, złym samopoczuciem i stresem.
  • Coaching wzmocni mentalnie oraz emocjonalnie. Wskaże na sposoby radzenia sobie z nadmiernym napięciem i stresem, nakreśli mocne strony pacjenta, które warto rozwijać i pielęgnować.

Jak więc widać medycyna funkcjonalna to idea „naczyń połączonych”. Jej celem jest aktywna praca nad kształtowaniem zdrowia, a więc pacjent poznaje wszystko to, co mu służy, a co szkodzi. Jest w stanie wyeliminować zewnętrzne czynniki szkodzące zdrowiu. W ostatecznym rozrachunku zyskuje bardzo wiele: wzrost kondycji, napływ energii życiowej, poprawę jakości snu, opóźnienie procesu starzenia, utratę nadprogramowych kilogramów, poprawę wyglądu skóry, włosów i paznokci. Złagodzeniu ulegają bóle stawowe, regulują się wypróżnienia. Spada ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych i autoimmunologicznych.

Medycyna funkcjonalna – terapia przyszłości?

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania nie sposób nie nazwać medycyny funkcjonalnej terapią przyszłości, zwłaszcza w kontekście rozwoju chorób cywilizacyjnych. Jej założenia wydają się całkowicie słuszne, a całościowe podejście do człowieka i jego schorzeń jest w pełni uargumentowane. Każdy organizm to złożony system, to tysiące połączeń, misternie skonstruowana machina. Nie da się sprowadzić jej działania do jednego elementu. Coś wynika z czegoś i warto o tym pamiętać. Dobrym przykładem mogą być tak powszechne dla większości społeczeństwa bóle pleców. Wiele osób zażywa przewlekle silne leki przeciwbólowe lub stosuje maści, które przynoszą wyłącznie chwilowe korzyści. Czasem natomiast wystarczy wizyta u wykwalifikowanego fizjoterapeuty lub osteopaty, który z łatwością odnajdzie pierwotne ognisko bólu. Jakże duże może być zdziwienie pacjenta, gdy okazuje się, że rzeczywistą przyczyną bólu krzyża jest problem z szyją, prawda? Przywrócenie równowagi w organizmie oraz skuteczna profilaktyka mogą trwale poprawić stan zdrowia.

Dodaj komentarz