Objawy depresji – jak je rozpoznać?

Czy to już depresja, a może tylko chwilowy spadek nastroju? To pytanie zadaje sobie wielu z nas. Choć wydawałoby się, że stanu depresyjnego nie sposób pomylić z niczym innym, to niestety w obecnych czasach słowo „depresja” bywa nadużywane i źle interpretowane. Warto więc przyjrzeć się bliżej jej objawom.

Czy to na pewno depresja?

Depresja jest jednym z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. Najczęściej też bywa przyczyną samobójstw. Jej objawów w żadnym wypadku nie należy bagatelizować. To choroba, która bezwzględnie wymaga leczenia. Dla wielu osób pewnym zaskoczeniem bywa fakt, że przejawy depresji mogą być bardzo odmienne i zależne np. od wieku pacjenta. Inaczej bowiem przechodzą ją dzieci, osoby dorosłe, a jeszcze inaczej seniorzy. Osoby podejrzewające u siebie depresję bardzo często sugerują się chwilowym spadkiem nastroju albo co gorsza wynikami popularnych testów na depresję, które można odnaleźć na różnych portalach internetowych. Ich wynik jednak nie przesądza o tym czy jesteśmy chorzy czy nie. Różnice w objawach depresyjnych bywają często tak duże, że nawet doświadczeni psychiatrzy miewają trudności w rozpoznaniu tej dolegliwości.

Objawy depresji u dzieci

Do niedawna sądzono, że depresja dziecięca to zjawisko, które nie występuje. Obecnie wiadomo, że był to mylny pogląd. Dolegliwość ta jednak w przypadku najmłodszych (za orientacyjną granicę uznaje się wiek 6-10 lat) ma najczęściej podłoże biologiczne. Oczywiście nie bez znaczenia jest tu także wpływ czynników środowiskowych, które mogą sprzyjać ujawnianiu się stanów depresyjnych u najmłodszych. Jak więc rozpoznać niepokojące objawy u dziecka? Na ogół wyobrażamy sobie, że chory na depresję jest smutny i przygnębiony. U dzieci jednak bywa zupełnie inaczej. Znacznie częściej niż smutne bywają rozdrażnione. Są skłonne do niekontrolowanego płaczu, nagłych wybuchów złości i rozpaczy. Zmienne nastroje mogą być więc pierwszym sygnałem mówiącym o tym, że nasza pociecha nie może sobie z czymś poradzić „od środka”. Zwłaszcza jeśli stanom takim, mimo właściwej dawki snu i odpoczynku, zaczynają towarzyszyć częste uczucie zmęczenia i obniżenie napędu. Dzieci cierpiące na depresję zwykle też odczuwają dyskomfort jeśli chodzi o stan fizyczny. Mogą to być biegunki czy stany skurczowe w obrębie brzucha, a  także różnego rodzaju bóle, często ciężkie do sprecyzowania. Zauważalny jest ponadto  spadek jeśli chodzi o wyniki w nauce i brak odczuwania zadowolenia z podejmowanych aktywności. W przypadku dzieci starszych pojawić się mogą zachowania autoagresywne i ryzykowne (np. zażywanie alkoholu i narkotyków), a nawet myśli i próby samobójcze.

Objawy depresji u dorosłych

Po pierwsze – choruje głowa

Osoba dorosła pytana o to, dlaczego podejrzewa u siebie depresję bardzo często wskazuje na odczuwany przewlekle smutek. Jednak u chorych na tą dolegliwość stwierdza się raczej obojętność wobec otaczającego świata i bieżących wydarzeń. Pacjent więc nie musi sprawiać wrażenia przygnębionego, a często wręcz sam zaprzecza, jakoby był smutny. Osoba chora na depresję bardzo zwykle sprawia wrażenie zapatrzonej w siebie. Ma swoje wyobrażenia o danej rzeczy czy zjawisku, które zazwyczaj są nieadekwatne do rzeczywistości. Jest to swego rodzaju „odłączenie się” od świata. Chory przejawia nieumiejętność hierarchizacji bieżących problemów, skupiając się często na tych znaczniej mniej ważnych. Ponadto zauważalny jest spadek koncentracji, zaburzenia procesów myślowych, a nawet problemy z pamięcią. Znacząco też spada samoocena i pewność siebie. Cierpiącym na depresję trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek przyszłość. Dostrzegają ją wyłącznie w czarnych barwach, albo po prostu, jak często sami to określają, przyszłości nie ma. Pesymistyczne nastawienie do otaczającego świata jest na tyle silne, że zdrowej osobie trudno je pojąć, stąd niestety chorzy na depresję wielokrotnie spotykają się z niezrozumieniem lub mało przydatnymi radami: „weź się w garść!”.

Po drugie – choruje ciało

Najczęstsze objawy somatyczne towarzyszące depresji to różnego rodzaju bóle, głównie głowy, a także napięcia mięśniowe. Literatura wskazuje także na liczne epizody związane z dolegliwościami układu pokarmowego, jak np. bóle brzucha i biegunki. Jednak tym, co najbardziej doskwiera chorym na depresję są problemy ze snem, przekładające się na odczuwanie ciągłego zmęczenia. Zwykle jest to niemożność zapadania w sen głęboki i przedwczesnego budzenia się nad ranem, co jest m.in. konsekwencją zmian w pracy układu hormonalnego. Bardzo często zdarza się, że osoby takie traktują bezsenność jako chorobę samą w sobie, a nie objaw depresji. Zdarza się ponadto, że cierpiący na depresję miewają problemy z apetytem lub pozostaje on niezmieniony, a mimo to pacjenci znacząco tracą na wadze. Jest to także objaw depresji.

Podsumowując

Chwilowo odczuwany spadek nastroju, a nawet dłuższy smutek nie muszą oznaczać depresji. Choć oczywiście jej obraz w przypadku każdego pacjenta bywa inny, to tak naprawdę w pełni zdiagnozować może ją tylko specjalista, w tym przypadku lekarz psychiatra. Jeśli zaś nie mamy do czynienia z depresją, a czujemy się przygnębieni, bardzo często wystarczy wprowadzenie małych zmian jak np. aktywność fizyczna czy rozmowa z psychoterapeutą lub coachem. Pomoc takich osób jest nieoceniona w zmianie spojrzenia na otaczający świat i siebie samego.

Dodaj komentarz