Syndrom wypalenia zawodowego – przyczyny i skutki

Światowa organizacja zdrowia, czyli World Health Organization, nie rozpatruje wypalenia zawodowego w kategoriach jednostki chorobowej. W oficjalnej klasyfikacji nie jest to nawet stan chorobowy. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że wypalenie zawodowe jest czynnikiem wpływającym na stan zdrowia. W poważnych przypadkach nie obejdzie się bez wdrożenia stosownej terapii. Mimo że w swojej początkowej fazie, stan całkowitego braku motywacji do podejmowania czynności zawodowych dotyczy wyłącznie sfery służbowej, to z czasem może objąć także inne dziedziny życia. Ignorowanie tego problemu może mieć więc fatalne konsekwencje.

Jako główną przyczynę występowania syndromu wypalenia zawodowego, Światowa Organizacja Zdrowia podaje długotrwałą ekspozycję na stres w miejscu pracy. W tym kontekście eksperci nie mają wątpliwości, że wypalenie zawodowe powinno być rozpoznawane przez lekarza, a w razie konieczności musi podlegać stosownemu leczeniu, psycho- lub farmakoterapii. Mimo to, stan ten jest klasyfikowany nie jako choroba, a jako syndrom zawodowy. Czy słusznie? Żeby móc odpowiedzieć na to pytanie, warto zapoznać się z danymi statystycznymi.

Wypalenie zawodowe dotyczy coraz większej liczby osób

Przed 2019 rokiem, wypalenie zawodowe było rozpatrywane w kategoriach zespołu objawów. Zmieniło się to w czerwcu 2019 roku, wraz z opublikowaniem aktualnie obowiązującej Statystycznej Klasyfikacji Chorób IDC-11, za opracowanie której odpowiada WHO. Eksperci po raz pierwszy uznali, że mamy tu do czynienia z syndromem zawodowym, który może być rozpoznawany drogą diagnostyki lekarskiej. Jednoznacznie wskazuje to, że świat medycyny zaczyna coraz poważniej podchodzić do problemu wypalenia zawodowego.

Wnioski specjalistów zostały poparte stosownymi badaniami, których wyniki opublikowano w maju 2019 roku. Grupa kontrolna składała się z 7500 pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin. Przeprowadzone badania ujawniły, że 23 procent z nich wykazuje poważne symptomy wypalenia zawodowego, a aż 44 procent wkroczyło we wczesną fazę tego stanu. To jednoznacznie dowodzi, z jak poważnym problemem mamy do czynienia. Co więcej, dane historyczne wskazują, że wypalenie zawodowe znajduje się w tendencji wzrostowej. Jeżeli taki stan rzeczy utrzyma się (a póki co wszystko na to wskazuje), w czerwcu 2022 roku, kiedy zostanie opublikowana najnowsza wersja IDC-11, wypalenie zawodowe może być już klasyfikowane jako jednostka chorobowa, a rozpoznanie występujących objawów będzie uprawniało do otrzymania zwolnienia lekarskiego.

W tym miejscu nasuwa się pytanie, czy wypalenie zawodowe nie powinno być rozpatrywane w kategoriach choroby już teraz? Problem staje się przecież coraz powszechniejszy, a zmiana klasyfikacji mogłaby znacząco usprawnić procesy profilaktyczne i terapeutyczne. Cóż, trudno o jednoznacznie trafną odpowiedź w tym temacie, nie można jednak przemilczeć faktu, że większość ekspertów badających zjawisko wypalenia w pracy mówi o tym syndromie jako o chorobie zawodowej, a niektórzy nawet nazywają go chorobą cywilizacyjną.

Jak objawia się wypalenie zawodowe?

Wypalenie zawodowe jest stanem całkowitego braku chęci do podejmowania czynności służbowych. W praktyce oznacza to, że osoba, u której pojawiły się symptomy wypalenia, przestaje odczuwać jakąkolwiek satysfakcję z wykonywanej pracy. Czynności służbowe stają się u niej źródłem stresu, u niektórych osób doprowadza do tego także kontakt z przełożonymi i ze współpracownikami.

Na początkowym etapie, wypalenie zawodowe ma postać wyczerpania w sferze emocjonalnej. Osoba dotknięta tym stanem  zmaga się z brakiem sił do pracy i przestaje dostrzegać jakikolwiek sens jej wykonywania. Często zdarza się, że do tych objawów dochodzi całkowite poczucie bezradności wobec pojawiających się problemów, nawet tych najbardziej błahych. Osoba wypalona zaczyna odczuwać lęk przed pracą, staje się opieszała, obniża się jej efektywność i wzrasta absencja.

W kolejnym etapie wypalenia zawodowego dochodzi do depersonalizacji. W tym momencie, u osoby dotkniętej problemem zaczynają zanikać specyficzne cechy pracownicze, staje się ona niewrażliwa na potrzeby i oczekiwania klientów, interesantów i współpracowników, coraz częściej pojawiają się konflikty w grupie, z którą pracuje.

W ostatnim etapie osoba wypalona zaczyna krytycznie podchodzić do własnych osiągnięć i dokonań. Czas spędzany w pracy staje się dla niej czasem zmarnowanym, wykonywane obowiązki nie sprawiają jej już nawet najmniejszej satysfakcji.

Eksperci podkreślają, że syndromy wypalenia zawodowego są kwestią mocno indywidualną. Nie u wszystkich osób pojawia się pełen wachlarz objawów, a występujące mogą osiągać różne nasilenie i pojawiać się w różnej kolejności. Wynika to z faktu, że przebieg wypalenia zawodowego to w dużej mierze kwestia cech personalnych każdej osoby, którą dotyka ten problem.

Kto jest narażony na wypalenie zawodowe?

Należy zdać sobie sprawę z faktu, że problem wypalenia zawodowego może dotknąć każdą osobę – CEO wielkiej korporacji, ordynatora oddziału kardiochirurgii, strażnika miejskiego i robotnika budowlanego. Dane statystyczne dowodzą jednak, że pewne zawody stwarzają większe prawdopodobieństwo wystąpienia tego stanu niż inne. Należy tu wskazać przede wszystkim na profesje, które wymagają funkcjonowania w warunkach chronicznego stresu, a ich istota polega na kontakcie z innymi ludźmi i w pewnym sensie – przejmowaniu na siebie niektórych problemów, które ich dotyczą. Wynika z tego, że na zjawisko wypalenia zawodowego w szczególności narażeni są m.in. lekarze, policjanci, nauczyciele i pracownicy opieki społecznej.

Wypalenie zawodowe może też dotyczyć stanowisk, dla których charakterystyczny jest nadmiar pracy i znaczna odpowiedzialność. Dotyczy to choćby osób pełniących funkcje kierownicze, prawników czy osób zatrudnionych w korporacjach.

Za nadrzędną przyczynę występowania zjawiska wypalenia zawodowego należy uznać stres. Ten może wynikać ze wszystkich czynników wymienionych powyżej, ale jego przyczyną mogą być też napięte relacje z przełożonymi i ze współpracownikami.

Ponadto, dane statystyczne dowodzą, że wypalenie zawodowe dotyczy przede wszystkim kobiet w przedziale wiekowym od 40 do 59 lat. Należy przy tym zaznaczyć, że dolna granica wieku ulega systematycznemu obniżeniu. Innym istotnym czynnikiem jest pracoholizm. Osoby, dla których praca jest wartością nadrzędną, znacznie częściej ulegają wypaleniu zawodowemu.

Jakie skutki zdrowotne może pociągać za sobą syndrom wypalenia zawodowego?

Trzeba mieć świadomość tego, że wypalenie zawodowe nie jest problemem zamkniętym wyłącznie w obszarze sfery służbowej. Problemy związane z pracą z czasem zaczynają wywierać wpływ na inne dziedziny życia. Często zdarza się, że osoby wypalone zawodowo odczuwają trudności w podtrzymywaniu relacji z najbliższymi i z przyjaciółmi. Wyłączają się z życia towarzyskiego i społecznego, co doprowadza do pogorszenia ich stanu psychicznego. Zaczynają odczuwać problemy ze snem, spada u nich apetyt, stają się apatyczne, tracą zainteresowanie jakąkolwiek aktywnością. Te objawy wskazują, że stoją u progu depresji lub nawet już zapadły na tę chorobę. W tym momencie trzeba podjąć zdecydowane działania. Brak stosownej reakcji może prowadzić nawet do samobójstwa.

Depresja nie jest jedyną konsekwencją syndromu wypalenia zawodowego. Nie można bowiem nie wspomnieć, że przewlekły stres w istotny sposób upośledza funkcję układu immunologicznego. Taka osoba staje się znacznie bardziej podatna na wszelkiego rodzaju infekcje, a jeżeli cierpi na choroby przewlekłe – ich przebieg może ulec zaostrzeniu.

Mając to na uwadze, nie należy czekać na zaostrzenie objawów syndromu wypalenia zawodowego. Już pierwsze symptomy powinny skłaniać do działania, bo późniejsza walka z wynikającymi z tego stanu schorzeniami somatycznymi i psychicznymi będzie znacznie trudniejsza.