Wpływ samopoczucia na zdrowie fizyczne

Nieświadomi rzeczywistych przyczyn naszych problemów zdrowotnych leczymy zewnętrzne objawy dotykających nas schorzeń, podczas gdy prawdziwa ich przyczyna często tkwi ukryta w tym, jak funkcjonujemy na co dzień. Czy samopoczucie może wpływać na sposób funkcjonowania ludzkiego organizmu? Jaki wpływ emocje mają na nasze zdrowie? Co możemy zrobić, żeby obrócić go na swoją korzyść?

Czy emocje mogą mieć wpływ na nasze zdrowie fizyczne?

W konwencjonalnej medycynie zwykło się postrzegać istotę ludzką jako zestaw oddzielonych od siebie elementów, funkcjonujących w sposób niezależny od siebie. Nawet w obrębie lekarzy zajmujących się chorobami ciała możemy zaobserwować ogromne zróżnicowanie w zakresie specjalizacji poszczególnych dziedzin medycyny. Trudno w takiej sytuacji oczekiwać, że wiodące, medyczne postrzeganie człowieka będzie poszukiwało odniesienia emocji, żywionych na co dzień przez pacjenta do jego stanu zdrowia.

Jak postrzega istotę ludzką medycyna funkcjonalna?

Medycyna funkcjonalna, postrzegając człowieka jako psychosomatyczną całość, dociera do rzeczywistych źródeł problemu – często niemożliwych do wykrycia przy zastosowaniu konwencjonalnych metod. Praktycy medycyny funkcjonalnej nieustannie doskonalą swoje techniki, tworząc dostosowane do potrzeb współczesnego człowieka metody leczenia. Przekazywana od stuleci w tradycji uzdrowicielskiej całego świata wiedza, wzbogacona najnowszymi odkryciami współczesnej medycyny jest w stanie przywrócić ciału ludzkiemu jego naturalną harmonię sprawnie i bez ryzyka wystąpienia charakterystycznych dla leczenia farmakologicznego skutków ubocznych.

Korzystając z dokonanych na gruncie medycyny holistycznej odkryć wiemy, że emocje mogą odciskać swoje piętno w ciele człowieka na długo po tym, jak przeminie odpowiedzialna za ich powstanie sytuacja. Organizm zapamiętuje je zazwyczaj jako określone odczucie, ulokowane w ściśle sprecyzowanym miejscu układu mięśniowo-powięziowego. Niewyrażony gniew, smutek czy frustracja tworzą w ten sposób blokady w ciele, nie tylko pogarszając nasze samopoczucie, ale także wpływając hamująco na wiele procesów biologicznych.

Zdrowotne konsekwencje stresu i negatywnych emocji

Znaczna część populacji zachodniego świata tak przyzwyczaiła się do stresu, niepokoju i wiecznego pośpiechu, że uważa go wręcz za część swojej codzienności. Tymczasem życie w stanie permanentnego napięcia przyczynia się do szeregu chorób somatycznych, takich jak nadciśnienie tętnicze, wrzody żołądka, egzema czy bóle mięśniowe w różnych partiach ciała. Dodatkowo stres i niekorzystne dla człowieka emocje znacząco osłabiają działanie systemu odpornościowego i spowalniają naturalne procesy regeneracyjne organizmu.

Nie bez znaczenia pozostaje tutaj również nasz sposób odżywiania oraz ilość kofeiny, którą aplikujemy swojemu ciału każdego dnia. Wysokoprzetworzone, obfitujące w cukry proste jedzenie w połączeniu z kilkoma filiżankami kawy dziennie znacząco wpływają na obniżenie naszej odporności na stres. Kofeina sama w sobie podnosi poziom kortyzolu (hormonu stresu) w organizmie człowieka. Jeśli dołączymy do tego sytuacje zewnętrzne, które dodatkowo wpływają na jego wydzielanie – możemy się znaleźć w bardzo niekorzystnym z neurologicznego punktu widzenia położeniu.

Wpływ otoczenia na nasze samopoczucie

Nie bez znaczenia pozostaje również to, jakiego rodzaju bodźce i informacje towarzyszą nam na co dzień. Nasz umysł nieustannie rejestruje i przetwarza docierające do niego ze wszystkich stron komunikaty, niejako wcielając je do swojego mechanizmu. W ten sposób często zdarza się, że odczuwamy określoną emocję poprzez samo tylko przebywanie w towarzystwie osób, funkcjonujących w obrębie danego stanu emocjonalnego. Podobnie tryby naszego umysłu będą reagowały na docierające do nich słowa i to, na czym przez większość swojego dnia koncentrujemy swoją uwagę. Nietrudno zaobserwować, że osoby, rozprawiające z wyjątkowym zamiłowaniem o chorobach i dolegliwościach doświadczają ich znacznie częściej niż ci, którzy otaczają się bardziej budującymi informacjami.

Jak możemy wpłynąć na nasz poziom stresu?

Biorąc pod uwagę powyższe czynniki – jesteśmy w stanie w rzeczywisty sposób wpływać na poziom odczuwanego na co dzień, destrukcyjnego stresu i negatywnych emocji. Co ciekawe – nie musimy w tym celu rzucać pracy w korporacji i przeprowadzać się do uroczego domku na Mazurach. Poprzez modyfikację naszej diety oraz ograniczenie ilości wypijanej kawy czy innych substancji pobudzających, możemy stopniowo zmieniać sposób, w jaki nasze ciało reaguje na określone sytuacje dnia codziennego.

Pamiętaj jednak o tym, żeby wszystkich zmian dokonywać w zgodzie z sobą. Zwalczanie stresu poprzez tworzenie dla siebie stresującego doświadczenia w postaci drastycznego rezygnowania z jednej ze swoich małych przyjemności całkowicie mijałoby się z celem. Sprawdź, jak to będzie, kiedy ograniczysz ilość wypijanej kawy z trzech do dwóch filiżanek na dzień. Choć na początku możesz czuć lekką ospałość w porach dnia, o których zwykłeś pijać pomijaną porcję kawy – w przeciągu nie więcej niż tygodnia zapomnisz w ogóle o tym, że dodatkowa filiżanka kiedykolwiek istniała.

To samo dotyczy sposobu odżywiania. Pierwszą dobrą zmianą, jaką możesz wprowadzić jest ograniczenie ilości spożywanych dań typu fast-food i zamiana ich na nieco bardziej odżywczy odpowiednik. Dobrym pomysłem może być też ograniczenie ilości spożywanego mięsa i białego cukru oraz zastąpienie ich orzechami i świeżymi owocami. Nie mówimy tutaj o totalnej rewolucji – żeby odczuć wyraźną różnicę w samopoczuciu wystarczy, że przekształcisz w ten sposób jeden posiłek w ciągu dnia.

Zmiana warta zachodu

Już w kilka dni po wprowadzeniu drobnych modyfikacji do swojego codziennego jadłospisu odczujesz pierwsze pozytywne efekty nowego sposobu odżywiania na to, jak radzisz sobie ze stresującymi sytuacjami. Podstawą wyrabiania w sobie długotrwałej psychicznej odporności jest jednak wyposażenie się w odpowiedni zestaw mentalnych narzędzi, które pozwolą Ci postrzegać wyzwania dnia codziennego w nieco bardziej korzystnym świetle.

Żeby je zdobyć – obserwuj wnikliwie siebie i swoje reakcje na to, co Ci się przytrafia. Uświadom sobie, że zawsze masz wybór, jeżeli chodzi o sposób, w jaki reagujesz na określone zdarzenia. Nic nigdy nie jest tak oczywiste i ostatecznie zdefiniowane, jak mogło Ci się wcześniej wydawać.

Zaprzyjaźnij się ze swoim oddechem – zauważ, że świadomie wydłużając jego cykl jesteś w stanie znacznie łatwiej zapanować nad szargającymi Twoim umysłem emocjami. W ten sposób możesz rozpocząć swoją podróż ku całkowitej mentalnej niezależności, która pozwoli Ci się czuć dobrze zawsze i wszędzie – niezależnie od okoliczności zewnętrznych.