Depresja i jej najczęstsze przyczyny

Depresja bardzo często określana jest chorobą duszy i ciała. Chociaż schorzenie to z roku na rok dotyka coraz większej liczby osób na całym świecie, ciężko jednoznacznie wskazać przyczyny jej występowania.

Czym jest depresja?

Aby szukać przyczyn depresji, warto na wstępie uświadomić sobie, czym w ogóle jest ta choroba? No właśnie – choroba! Nie przelotny dyskomfort, spadek nastroju czy smutek, które tak szumnie i powszechnie nazywa się w tej chwili depresją. Owszem, smutek może towarzyszyć depresji, ale nie każdy smutek to depresja i należy o tym pamiętać. Osoba chora na depresję przejawia szereg różnych objawów. Obraz kliniczny nie zawsze jest taki sam. Poza obniżeniem nastroju większości pacjentom towarzyszą problemy ze snem, brak odczuwania zadowolenia z czegokolwiek, a także ograniczenie zainteresowania życiem codziennym. Nieustanne poczucie winy, spadek koncentracji i ciągłe zmęczenie potrafią skutecznie wyłączyć chorego z życia społecznego i rodzinnego. Co gorsze, pacjent cierpiący na depresję często spotyka się z niezrozumieniem otoczenia, a to dodatkowo wzmacnia negatywne odczucia.

Depresja – przyczyny

Gdyby współczesna medycyna znała odpowiedź na pytanie o przyczyny depresji, z pewnością dysponowalibyśmy już skutecznym lekiem. Niestety dolegliwość ta ma charakter złożony, a jej etiologia cały czas pozostaje niejasna. Nie ulega jednak wątpliwości, że występowanie depresji nieodłącznie wiąże się z funkcjonowaniem mózgu. Chodzi przede wszystkim o zaburzenia w neuroprzekaźnictwie. Innymi słowy, niektóre z substancji chemicznych uwalnianych w mózgu, nie wywierają takiego działania, jak powinny lub uwalniane są w zbyt małych ilościach. Uważa się, że przyczyny takiego stanu mają charakter stricte biologiczny. Z drugiej jednak strony duży wpływ na zaburzenia w funkcjonowaniu mózgu mogą mieć także czynniki psychologiczne. Do tej pory stworzono kilka teoretycznych modeli przyczyn depresji. Warto przyjrzeć się im bliżej.

Depresja – model biologiczny

Model biologiczny zakłada, że depresja jest chorobą o podłożu genetycznym. Prawdopodobieństwo jej wystąpienia jest tym większe, jeśli w rodzinie występowała choroba afektywna dwubiegunowa. Bezpośrednią przyczyną depresji według założeń tego modelu są zaburzenia w gospodarce chemicznej organizmu. Chodzi przede wszystkim o serotoninę, dopaminę i noradrenalinę. Zaznacza się także wpływ zaburzeń hormonalnych. Stwierdzono m.in., że ryzyko rozwoju depresji jest większe w przypadku osób cierpiących na niedobór tyroksyny – hormonu tarczycy. Stąd u pacjentów ze zdiagnozowaną niedoczynnością tarczycy zwykle obserwuje się znaczny spadek nastroju. Podobnie bywa w przypadku kobiet z obniżonym poziomem estrogenu, np. w okresie menopauzy i po porodzie. Zauważono ponadto, że obszar mózgu zwany hipokampem u osób cierpiących na depresję ma znacznie mniejsze rozmiary niż u osób zdrowych. Wpływ na wielkość hipokampu mogą mieć np. przebyte infekcje lub przewlekły stres.

Depresja – model poznawczy

W modelu poznawczo-behawioralnym kluczową rolę wydają się pełnić negatywne schematy poznawcze . Twórca teorii – Aaron Beck, zakładał, że depresja jest wynikiem zniekształceń myślowych, które wpływają na towarzyszące nam emocje. Pacjent wpada w swego rodzaju błędne koło. Smutek ogranicza jego życiową aktywność, czego konsekwencje znajdują odbicie w depresyjnym myśleniu o otaczającej rzeczywistości, przyszłości, a przede wszystkim samym sobie (bezradność, beznadziejność, bezwartościowość). Negatywne schematy mogą być wzbudzane przez napotykane trudności i doświadczenia jak np. utrata bliskiej osoby czy zawód miłosny. Z kolei model poznawczy Rhema wskazuje na obecne u pacjentów z depresją deficyty w zakresie samoregulacji i samooceny. Czynniki podtrzymujące występowanie depresji w tym modelu to przede wszystkim koncentracja na zdarzeniach negatywnych i nieuzasadnione wysokie wymagania względem własnej osoby.

Depresja – wpływ środowiska i stylu życia

Coraz częściej za „winowajcę” depresji uznaje się czasy, w jakich przyszło nam żyć. Szybkie tempo i przeciążenia dotykające nas obecnie właściwie każdego dnia, mogą sprzyjać jej rozwojowi. Problem tłumienia emocji i wiecznego pozostawania na tzw. „fali” rodzi różnego rodzaju rozterki i frustracje. Początkowy spadek nastroju, wypalenie zawodowe i smutek często zwiastują, że „za rogiem” czyha właśnie depresja. Nikt bowiem nie jest w stanie działać na najwyższych obrotach non-stop, a niestety bardzo często się tego wymaga. Dobrym przykładem może być tutaj depresja u dzieci. Młodzi ludzie coraz powszechniej borykają się z kłopotami w rodzinie i wśród rówieśników. Wszechogarniająca rywalizacja, ogrom zajęć pozaszkolnych, zbyt mała ilość snu, brak poczucia bezpieczeństwa ze strony wiecznie zabieganych rodziców. To tylko nieliczne z czynników, które w połączeniu z ewentualnymi predyspozycjami, mogą wpływać na obniżenie samooceny i stany depresyjne u młodego człowieka. Dlatego też coraz częściej, w kontekście zachowania zdrowia psychicznego, mówi się o roli życiowej równowagi i dystansu do otaczających spraw. Pomóc w tym może, np. profesjonalny coaching lub właściwie dobrana terapia.

Dodaj komentarz